Lubię szum deszczu, więc kiedy zaczyna padać wychodzę w góry. Przemierzam puste szlaki, idąc w najwyższy punkt. Po jakimś czasie chmury schodzą niżej otaczając wszystko w około. Wypoczywam na rolkach lub po drugiej stronie aparatu chwytając chwilę w klatkę. Ostatnio nawet w łóżku ze szkicownikiem. Nawet nie sądziłem, że będę go kiedyś trzymał jeszcze w rękach...